Ciało-neutralność to podejście, które może zrewolucjonizować Twoją relację z jedzeniem i własnym odbiciem w lustrze, oferując spokój tam, gdzie do tej pory mogłaś odczuwać presję. Wyobraź sobie poranek. Stajesz przed szafą, wybierasz ubranie i po prostu je zakładasz. Bez analizowania, czy podkreśla mankamenty, bez wewnętrznej walki, bez obowiązku „kochania każdego centymetra”. Twoje ciało jest po prostu Twoim ciałem – narzędziem, które pozwala Ci doświadczać świata, a nie projektem, który musisz nieustannie ulepszać lub bezwarunkowo uwielbiać. Brzmi jak ulga? To właśnie sedno ciało-neutralności, ścieżki, która zdobywa coraz większe uznanie w świecie psychodietetyki.
Spis treści
- Body positive – piękna idea, która bywa pułapką?
- Jakie są kluczowe różnice między body positive a body neutrality?
- Dlaczego dążenie do neutralności może być dla Ciebie łatwiejsze i zdrowsze?
- Jak zacząć praktykować ciało-neutralność w codziennym życiu?
- Oto konkretne działania, które możesz zacząć wdrażać już dziś:
- Jaką rolę w procesie budowania neutralnej relacji z ciałem odgrywa dietetyk?
- Czy ciało-neutralność oznacza, że muszę porzucić cele związane ze zdrowiem lub wyglądem?
W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu fascynującemu podejściu i pokażemy, jak może ono odmienić Twoje życie. Odkryjesz:
- Czym jest ciało-neutralność i dlaczego stała się potrzebną alternatywą dla ruchu body positive.
- Jak akceptacja ciała w duchu neutralności różni się od narzuconej sobie miłości do niego.
- Praktyczne kroki, dzięki którym zaczniesz wdrażać szacunek do ciała w swojej codzienności, bez presji i poczucia winy.
- Jaką rolę w tej podróży odgrywa współczesna dietetyka i wsparcie wykwalifikowanego dietetyka, który rozumie Twoje zmagania.
Body positive – piękna idea, która bywa pułapką?
Koncepcja body positive (ciałopozytywności) bez wątpienia wniosła wiele dobrego do publicznej dyskusji na temat obrazu ciała. Wyobraź sobie falę, która przetoczyła się przez media społecznościowe, niosąc ze sobą przekaz, że każde ciało jest piękne i zasługuje na miłość, niezależnie od rozmiaru, kształtu, koloru skóry czy sprawności. To była rewolucja, która pozwoliła milionom osób poczuć, że nie są same ze swoimi kompleksami i że standardy piękna kreowane przez media są nierealistyczne i szkodliwe. Ruch ten, mający swoje korzenie w aktywizmie na rzecz akceptacji osób grubych (Fat Acceptance Movement) z lat 60. XX wieku, miał na celu walkę z dyskryminacją i stygmatyzacją ze względu na wygląd.
Jednak z czasem, w swojej popularnej, zmedializowanej formie, ciałopozytywność dla wielu osób stała się kolejnym źródłem presji. Przesłanie „kochaj swoje ciało bezwarunkowo” zaczęło brzmieć jak kolejny nakaz. Co, jeśli masz dzień, w którym po prostu nie czujesz tej miłości? Co, jeśli spojrzenie w lustro wywołuje frustrację, smutek lub złość? W takiej sytuacji idea body positive może prowadzić do poczucia winy. „Powinnam kochać swoje fałdki, a nie kocham. Co jest ze mną nie tak?”. To poczucie porażki, nakładające się na już istniejący dyskomfort związany z ciałem, może być niezwykle obciążające. Współczesna dietetyka coraz częściej zauważa, że narzucanie sobie pozytywnych emocji na siłę rzadko kiedy przynosi trwałe rezultaty.
Dodatkowo, nacisk na „pozytywność” wciąż utrzymuje fokus na wyglądzie. Zamiast myśleć „nienawidzę swojego brzucha”, mamy myśleć „kocham swój brzuch”. W obu przypadkach centralnym punktem naszej uwagi pozostaje wygląd brzucha. To utrzymuje nas w pułapce ciągłego oceniania swojego ciała, tyle że pod inną flagą. Dla osób zmagających się z zaburzeniami odżywiania, dysmorfofobią lub po prostu głęboko zakorzenionym negatywnym obrazem siebie, presja na miłość do ciała bywa celem tak odległym, że aż paraliżującym. Właśnie w tej luce, w przestrzeni pomiędzy nienawiścią a wymuszoną miłością, narodziła się ciało-neutralność. Podejście, które pozwala po prostu… odpuścić. W ramach mojej praktyki jako psychodietetyk spotykam wiele osób, które odnalazły ulgę w zejściu z emocjonalnej huśtawki związanej z oceną wyglądu.
Czym w takim razie jest ciało-neutralność?
Ciało-neutralność proponuje radykalną zmianę perspektywy: zamiast skupiać się na tym, jak Twoje ciało wygląda, zachęca do docenienia tego, co Twoje ciało dla Ciebie robi. To podejście, które zdejmuje wygląd z piedestału i przestaje traktować go jako główny wyznacznik Twojej wartości. Pomyśl o swoim ciele nie jak o ozdobie, którą świat ma podziwiać, ale jak o niesamowitym pojeździe, który niesie Cię przez życie. Nie musisz kochać koloru lakieru czy kształtu reflektorów, by dbać o silnik, regularnie tankować dobrej jakości paliwo i robić przeglądy. Robisz to, bo chcesz, aby pojazd służył Ci jak najdłużej i jak najlepiej, wożąc Cię do pracy, na spotkania z przyjaciółmi i na wakacje marzeń.
Pojęcie to zyskało na popularności około 2015 roku, a za jedną z jego pionierek uważa się Anne Poirier, prowadzącą warsztaty Body Neutrality. Idea jest prosta: akceptujesz swoje ciało takim, jakie jest, bez konieczności odczuwania wobec niego silnych emocji – ani pozytywnych, ani negatywnych. To po prostu jest. Jest Twoim domem. Twoje nogi nie muszą być „piękne”, byś mogła docenić, że noszą Cię na spacer po lesie. Twoje ręce nie muszą być „smukłe”, byś była wdzięczna, że pozwalają Ci przytulić bliską osobę. Twoje płuca nie muszą być tematem afirmacji, byś mogła docenić każdy oddech, który biorą. Szacunek do ciała w tym ujęciu wynika z jego funkcjonalności, a nie estetyki.
To podejście pozwala na istnienie „złych dni”. W ciało-neutralności masz prawo czuć się źle ze swoim wyglądem, ale to uczucie nie definiuje Twojego dnia ani Twojej wartości. Możesz zaobserwować myśl „nie podoba mi się dziś mój wygląd” i pozwolić jej odejść, nie nadając jej nadmiernej wagi. Zamiast tego skupiasz się na realnych potrzebach ciała: czy jest głodne, spragnione, zmęczone? To przeniesienie uwagi z zewnętrznej oceny na wewnętrzne sygnały jest kluczowe i stanowi fundament pracy, którą jako dietetyk online prowadzę z moimi podopiecznymi. W ten sposób budujemy relację z ciałem opartą na trosce i szacunku, a nie na nieustannej ocenie. Troska ta obejmuje również odpowiednie odżywianie, na przykład przygotowując pyszny, sycący omlet na śniadanie, który dostarczy energii na cały poranek.
Jakie są kluczowe różnice między body positive a body neutrality?
Chociaż oba podejścia dążą do poprawy naszej relacji z ciałem, body neutrality i body positive robią to w fundamentalnie różny sposób. Wyobraź sobie, że stoisz przed lustrem. Podejście ciałopozytywne zachęcałoby Cię do znalezienia czegoś, co w sobie kochasz, i powtarzania afirmacji, np. „Moje krągłości są piękne”. To może być skuteczne, ale może też wydawać się nieszczere i wymuszone. Ciało-neutralność proponuje inną ścieżkę: spójrz w lustro i powiedz „To jest moje ciało. Dziś czuję się w nim tak i tak. Niezależnie od tego, jak wygląda i jak się z nim czuję, zadbam o nie – zjem pożywne śniadanie i ubiorę się w coś wygodnego”. Różnica polega na odpuszczeniu emocjonalnej oceny.
Najłatwiej zwizualizować te różnice w formie tabeli, która pokazuje, jak odmienne są cele i narzędzia obu tych filozofii. Zrozumienie tych kontrastów może pomóc Ci zdecydować, które podejście bardziej rezonuje z Twoimi aktualnymi potrzebami i możliwościami. Pamiętaj, że to nie jest konkurs – to spektrum, a Ty masz prawo znaleźć na nim swoje miejsce. Wiele osób, z którymi pracuję w ramach konsultacji psychodietetycznych, odkrywa, że neutralność jest znacznie bardziej osiągalnym i spokojniejszym punktem wyjścia niż presja miłości.
| Cecha | Body Positive (Ciałopozytywność) | Body Neutrality (Ciało-neutralność) |
| Główny cel | Kochać swoje ciało, czuć się w nim pięknie bez względu na rozmiar i kształt. | Akceptować swoje ciało i szanować je, niezależnie od tego, jak wygląda i co o nim myślisz. |
| Fokus | Wygląd i emocje z nim związane (miłość, duma, piękno). | Funkcjonalność i potrzeby ciała (co może robić, czego potrzebuje). |
| Podejście do emocji | Dążenie do odczuwania pozytywnych emocji wobec ciała. | Zgoda na wszystkie emocje (również negatywne i neutralne), bez przywiązywania do nich nadmiernej wagi. |
| Język | Afirmacyjny, skoncentrowany na pięknie: „Moje ciało jest piękne”, „Kocham swoje krągłości”. | Opisowy, neutralny, skoncentrowany na funkcji: „Moje ciało jest silne”, „Moje nogi pozwalają mi chodzić”. |
| Potencjalne ryzyko | Poczucie porażki i winy, gdy nie udaje się czuć pozytywnie („toksyczna pozytywność”). | Może być postrzegane jako brak zaangażowania lub rezygnacja (choć nią nie jest). |
| Idealne dla osób, które… | Potrzebują silnego, pozytywnego wzmocnienia i czują, że są w stanie pokochać swój wygląd. | Czują się zmęczone ciągłą presją, chcą uwolnić energię mentalną i skupić się na życiu poza wyglądem. |
Jak widać, ciało-neutralność nie neguje wartości ciałopozytywności, ale oferuje alternatywną, często spokojniejszą ścieżkę. To droga dla tych, którzy chcą, by ich myśli o ciele zajmowały po prostu mniej miejsca w głowie, uwalniając przestrzeń na pasje, relacje i cele, które nie mają nic wspólnego z wyglądem. Jako dietetyk z pasją do psychologii żywienia, widzę w tym podejściu ogromny potencjał do budowania trwałej, zdrowej relacji z samym sobą.
Dlaczego dążenie do neutralności może być dla Ciebie łatwiejsze i zdrowsze?
Dążenie do akceptacji ciała poprzez neutralność może być nie tylko łatwiejsze, ale i zdrowsze z kilku kluczowych powodów, które potwierdzają badania i obserwacje kliniczne. Wyobraź sobie, że Twoja energia mentalna jest jak bateria w telefonie. Każda minuta spędzona na analizowaniu swojego wyglądu, martwieniu się o kalorie z perspektywy „kary za niedoskonałość” czy zmuszaniu się do pozytywnych myśli, których nie czujesz, zużywa tę baterię. Ciało-neutralność działa jak tryb oszczędzania energii. Uwalnia cenne zasoby poznawcze, które możesz przeznaczyć na pracę, naukę, rozwijanie hobby czy budowanie głębszych relacji z ludźmi.
Jednym z najważniejszych benefitów jest redukcja emocjonalnej huśtawki. Kiedy Twoja samoocena jest silnie powiązana z wyglądem, każdy „dobry dzień” (np. gdy spodnie leżą idealnie) winduje Cię w górę, a każdy „zły dzień” (np. wzdęty brzuch) sprawia, że spadasz w dół. To wyczerpujące. Neutralność buduje stabilny fundament. Twoja wartość jako osoby przestaje zależeć od liczby na wadze czy odbicia w lustrze. Zaczynasz rozumieć, że jesteś tą samą wartościową, inteligentną i dobrą osobą, niezależnie od tego, czy masz płaski brzuch, czy nie. Jak pokazują badania, takie jak te opublikowane w czasopiśmie Body Image, mniejsze skupienie na wyglądzie jest skorelowane z wyższą samooceną i ogólnym dobrostanem psychicznym. Możesz znaleźć więcej informacji na ten temat w bazie naukowej PubMed, która gromadzi artykuły z dziedziny medycyny i nauk o zdrowiu.
Kolejnym kluczowym aspektem jest poprawa intuicyjnego odżywiania. Kiedy przestajesz traktować jedzenie jako narzędzie do kontrolowania wyglądu, a zaczynasz postrzegać je jako paliwo i przyjemność, łatwiej jest Ci wsłuchać się w sygnały wysyłane przez ciało. Zaczynasz jeść, gdy jesteś głodna, i przestawać, gdy czujesz sytość, ponieważ celem staje się odżywienie organizmu, a nie osiągnięcie konkretnej sylwetki. To fundament zdrowej relacji z jedzeniem, który często jest zaburzony przez lata stosowania restrykcyjnych diet. Praca nad tym obszarem jest kluczowym elementem moich usług, ponieważ wierzę, że prawdziwe zdrowie zaczyna się od zaufania własnemu ciału. Dbanie o organizm to również świadomość, jak różne czynniki, np. antybiotykoterapia, wpływają na nasze zdrowie i jak możemy je wspierać poprzez odpowiednie żywienie.
Jak zacząć praktykować ciało-neutralność w codziennym życiu?
Praktykowanie szacunku do ciała w duchu neutralności nie wymaga rewolucji z dnia na dzień, a raczej serii małych, świadomych kroków, które stopniowo zmieniają Twoje nawyki myślowe i zachowania. Wyobraź sobie, że uczysz się nowego języka – na początku jest trudno, mylisz słowa, ale z czasem zaczynasz myśleć i mówić w nim coraz płynniej. Podobnie jest z ciało-neutralnością. To trening dla umysłu, który z czasem staje się coraz bardziej naturalny. Poniżej znajdziesz kilka praktycznych wskazówek, które pomogą Ci postawić pierwsze kroki na tej ścieżce.
Oto konkretne działania, które możesz zacząć wdrażać już dziś:
- Zmień fokus z „jak wyglądam” na „co czuję i co mogę zrobić”. Kiedy łapiesz się na krytycznej myśli o swoim ciele, świadomie przekieruj uwagę. Zamiast myśleć: „Moje uda są za duże”, spróbuj pomyśleć: „Moje nogi są silne i pozwalają mi wejść po schodach na czwarte piętro”. Zamiast: „Nienawidzę swojego brzucha”, pomyśl: „Mój brzuch trawi jedzenie i dostarcza mi energii”. To ćwiczenie w docenianiu funkcji, a nie ocenianiu formy.
- Używaj neutralnego, opisowego języka. Zamiast etykietować części ciała jako „brzydkie”, „grube” czy „idealne”, staraj się opisywać je w sposób faktograficzny. Masz ramiona, nogi, brzuch. One po prostu są. Usunięcie wartościujących przymiotników z codziennego słownika na temat ciała to potężne narzędzie. To trudne, bo jesteśmy zaprogramowani na ocenianie, ale każda próba to mały sukces. To pierwszy krok do prawdziwej akceptacji.
- Praktykuj wdzięczność za funkcje ciała. Każdego dnia poświęć minutę na to, by podziękować swojemu ciału za coś, co dla Ciebie zrobiło. Może to być proste: „Dziękuję moim oczom za to, że mogłam zobaczyć dziś piękny wschód słońca” albo „Dziękuję moim dłoniom za to, że mogłam napisać ważnego maila”. Ta praktyka, inspirowana psychologią pozytywną, pomaga budować relację z ciałem opartą na partnerstwie, a nie na konflikcie.
- Dbaj o ciało w oparciu o jego potrzeby, a nie o karę lub nagrodę. Wybieraj ruch, który sprawia Ci przyjemność (spacer, taniec, joga), a nie ten, który ma „spalić” zjedzoną pizzę. Jedz posiłki, które Cię odżywiają i smakują, zamiast stosować restrykcje w celu ukarania się za „zły” wygląd. Troska o ciało powinna wynikać z szacunku, tak samo jak dbasz o ukochaną roślinę czy zwierzę. Jeśli jesteś w ciąży lub ją planujesz, ta troska nabiera szczególnego znaczenia. Warto wtedy zadbać o odpowiednią dietę dla kobiet w ciąży, by wspierać zarówno siebie, jak i rozwijające się dziecko.
- Ogranicz zachowania kontrolujące. Zastanów się, jak często stajesz na wadze, mierzysz obwody ciała lub krytycznie przeglądasz się w każdej napotkanej witrynie sklepowej. Te zachowania podsycają obsesję na punkcie wyglądu. Spróbuj ograniczyć ważenie się do jednego razu w tygodniu, a potem może jeszcze rzadziej. Skup się na tym, jak się czujesz w ubraniach, a nie na tym, co mówi liczba. To mały krok ku wolności.
- Zrób porządki w mediach społecznościowych. Twoje feedy na Instagramie czy TikToku mają ogromny wpływ na Twój obraz ciała. Przestań obserwować konta, które wywołują w Tobie poczucie niższości, zazdrości lub presji. Zamiast tego, poszukaj profili promujących różnorodność, wiedzę opartą na faktach, pasje niezwiązane z wyglądem (np. podróże, sztuka, nauka). Tworzysz w ten sposób cyfrowe środowisko, które Cię wspiera, a nie dołuje.
Pamiętaj, że ta droga jest procesem, a nie celem samym w sobie. Będą lepsze i gorsze dni. Najważniejsze to być dla siebie wyrozumiałą i cierpliwą. Jeśli czujesz, że samodzielne wdrażanie tych zmian jest trudne, warto rozważyć wsparcie specjalisty. Jako psychodietetyk pomagam moim pacjentkom przejść przez ten proces krok po kroku, w bezpiecznej i wspierającej atmosferze.
Jaką rolę w procesie budowania neutralnej relacji z ciałem odgrywa dietetyk?
Rola dietetyka w procesie budowania neutralnej relacji z ciałem wykracza daleko poza układanie jadłospisów. W psychodietetyce postrzegamy jedzenie i ciało jako nierozerwalnie połączone z emocjami, przekonaniami i doświadczeniami życiowymi. Dlatego wykwalifikowany specjalista staje się Twoim przewodnikiem, który pomaga Ci zrozumieć i uporządkować te skomplikowane zależności. To nie jest osoba, która powie Ci, co masz jeść, ale ktoś, kto pomoże Ci odkryć, jak jeść w zgodzie ze sobą.
Przede wszystkim, dietetyk pracujący w nurcie ciało-neutralności jest Twoim partnerem w nauce słuchania własnego ciała. Wiele osób po latach diet straciło kontakt z naturalnymi sygnałami głodu i sytości. Jemy, bo jest pora posiłku, bo jesteśmy zestresowani, znudzeni, albo wręcz przeciwnie – nie jemy, mimo że burczy nam w brzuchu, bo „jeszcze nie czas” albo „przekroczyliśmy limit kalorii”. Specjalista pomoże Ci na nowo odkryć te sygnały i zaufać im. Będziecie wspólnie pracować nad odróżnieniem głodu fizycznego od emocjonalnego, nie po to, by ten drugi demonizować, ale by nauczyć się reagować na swoje emocje w bardziej konstruktywny sposób niż jedzenie. To kluczowa kompetencja na drodze do wolności od diet.
Po drugie, dietetyk dostarcza rzetelnej, opartej na dowodach naukowych wiedzy, która odczarowuje wiele szkodliwych mitów żywieniowych. W Internecie pełno jest sprzecznych informacji, które podsycają lęk przed jedzeniem: gluten jest zły, węglowodany tuczą, owoce to cukier. Taki chaos informacyjny sprawia, że jedzenie staje się źródłem stresu. Dobry specjalista, np. wykwalifikowany dietetyk kliniczny potrafi w przystępny sposób wyjaśnić, jak działają makroskładniki, dlaczego wszystkie grupy produktów są ważne i jak komponować zbilansowane posiłki, które służą zdrowiu, a nie restrykcjom. To buduje poczucie kompetencji i spokoju wokół jedzenia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o mnie i moim podejściu, zapraszam do zapoznania się z moją historią.
Warto też podkreślić różnicę w kompetencjach specjalistów. O ile dietetyk a diabetolog to zupełnie inna para kaloszy (diabetolog to lekarz specjalizujący się w leczeniu cukrzycy), o tyle w obrębie samej dietetyki istnieją różne specjalizacje. Jako psychodietetyk łączę wiedzę z zakresu dietetyki z elementami psychologii, co pozwala na holistyczne podejście do problemu. Moim zadaniem jest nie tylko analiza tego, co ląduje na Twoim talerzu, ale przede wszystkim zrozumienie, co dzieje się w Twojej głowie i sercu. Pracujemy nad przekonaniami na temat ciała, poczuciem własnej wartości i strategiami radzenia sobie ze stresem. Wsparcie dietetyka online sprawia, że ta pomoc jest dostępna i komfortowa, bez względu na to, gdzie mieszkasz. Możesz umówić się na konsultację kontrolną lub zdecydować na dłuższą opiekę miesięczną, by w pełni zaangażować się w proces zmiany.
Czy ciało-neutralność oznacza, że muszę porzucić cele związane ze zdrowiem lub wyglądem?
To jedno z najczęstszych i najważniejszych pytań, jakie pojawiają się w kontekście ciało-neutralności, a odpowiedź na nie jest jednoznaczna: absolutnie nie! Ciało-neutralność nie jest synonimem rezygnacji, apatii czy zaniedbania. Wręcz przeciwnie, często jest najzdrowszym i najbardziej zrównoważonym punktem wyjścia do wprowadzania pozytywnych zmian w swoim życiu, w tym tych związanych ze zdrowiem, kondycją czy kompozycją sylwetki. Kluczowa różnica leży w motywacji, która stoi za Twoimi działaniami.
Wyobraź sobie, że chcesz zacząć regularnie ćwiczyć. Z perspektywy nienawiści do ciała, motywacją jest kara: „Muszę iść na siłownię, bo jestem gruba i obrzydliwa”. Z perspektywy body positive, motywacją może być chęć „wyrzeźbienia ciała, które pokocham jeszcze bardziej”. Obie te perspektywy są obarczone silnym ładunkiem emocjonalnym i skupione na wyglądzie. Ciało-neutralność proponuje trzecią drogę. Twoją motywacją staje się szacunek i troska o funkcjonalność ciała: „Pójdę na spacer, bo ruch dotlenia mój mózg, poprawia nastrój i sprawia, że moje serce jest zdrowsze. Chcę, żeby moje ciało było sprawne i służyło mi jak najdłużej”. Zmiana pochodzi z miejsca troski, a nie nienawiści czy przymusu miłości.
To samo dotyczy celów takich jak zdrowa redukcja masy ciała. W podejściu neutralnym celem nie jest osiągnięcie konkretnej liczby na wadze, by w końcu poczuć się wartościową osobą. Celem jest wprowadzenie nawyków, które poprawiają Twoje zdrowie i samopoczucie. Utrata wagi może być naturalnym efektem ubocznym lepszego odżywiania, regularnego ruchu i dbania o sen, ale nie jest celem nadrzędnym, który usprawiedliwia wszelkie środki. To fundamentalna różnica, która chroni przed wpadaniem w cykl restrykcyjnych diet i efektu jo-jo. Podejście do zdrowej redukcji, które omawiam szerzej w innym artykule, jest w pełni zgodne z filozofią ciało-neutralności.
Ciało-neutralność pozwala Ci dbać o siebie w sposób zrównoważony i pełen szacunku. Możesz chcieć poprawić wyniki badań krwi, zwiększyć swoją siłę, by bez problemu nosić zakupy, czy zadbać o dietę, by mieć więcej energii dla swoich dzieci. To wszystko są wspaniałe cele, które wynikają z chęci poprawy jakości życia, a nie z presji dopasowania się do nierealistycznego kanonu piękna. Jak podkreśla Narodowe Centrum Zaburzeń Odżywiania (NEDA), skupienie na zdrowych zachowaniach (behaviors) zamiast na wadze (weight) jest kluczowe dla budowania trwałego dobrostanu. Jeśli potrzebujesz wsparcia w ustaleniu takich zdroworozsądkowych celów i opracowaniu strategii ich osiągnięcia, zapraszam Cię do zapoznania się z ofertą indywidualnych planów żywienia oraz kompleksowej opieki 3-miesięcznej.
Droga do neutralnej, spokojnej relacji z ciałem to podróż, która uwalnia. Uwalnia od presji, od ciągłego oceniania, od poczucia winy. To zaproszenie do tego, by wreszcie zacząć żyć w swoim ciele, a nie nieustannie z nim walczyć. Jeśli czujesz, że ta perspektywa z Tobą rezonuje i chcesz dowiedzieć się więcej, jak mogę Cię wesprzeć w tej podróży jako Twój dietetyk i przewodnik, zapraszam Cię do kontaktu. Razem możemy znaleźć Twoją własną ścieżkę do spokoju.
